Do brzegu dobija...

Opustoszałe miasto portowe. Czasami zawita tu mały statek rybacki.

Moderator: Johan Calgari

Awatar użytkownika
Jan Kmicic
Król
Posty: 517
Rejestracja: 03 maja 2016, 13:48
Lokalizacja: Wurstreich

Re: Do brzegu dobija...

Postautor: Jan Kmicic » 17 maja 2016, 21:36

Kmicic zawahał się, gdyż bardzo swego mustanga zwanego Dragonem uwielbiał, lecz skoro miała być to jedynie pożyczka postanowił się zgodzić. Uznał też, że jego drugi koń też zasługuje na chwilę uwagi. Spojrzał uważnie na wojowniczkę i również wyciągnął dłoń na znak, że zgadza się na zaproponowany układ. Chciał już ucałować Jej dłoń, nawyk ten jak postępować z damą wyniósł z rodzinnego domu, lecz napotkał opór ze strony Inmaculady i pozostał jedynie przy uścisku dłoni, ponieważ nie chciał być nachalnym.

Następnie rzekł -
Niech tak będzie! Niech Waćpannie Dragon służy tak jak i mnie służył przez długi czas. Mam jeno prośbę, by nie przekarmiać go nadmiernie marchewkami.

Później podszedł do pięknego karego mustanga by się z nim pożegnać. Porucznik pogłaskał go po grzywie i szepnął do ucha, by był posłuszny i uważał na Inmaculadę.
images.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Inmaculada
Chimeryczna baba
Posty: 221
Rejestracja: 14 maja 2016, 22:17

Re: Do brzegu dobija...

Postautor: Inmaculada » 17 maja 2016, 21:48

- Bogowie Ci to, Kmicicu, w dzieciach wynagrodzą! - Inmaculada była zachwycona koniem. Nie spodziewała się, że nieznajomy okaże się ostatecznie takim dżentelmenem, że odda jej swojego konia. I w dodatku nie będzie żądać za to zapłaty! Kawalerzy Armii Królewskiej muszą być dobrze wyszkoleni, nawet pod względem kontaktów z damami w potrzebie. Powiedzenie, by nie oceniać ludzi po pozorach okazało się prawdą - Będę o niego dbać! Byłby Waćpan tak łaskawy, by poczęstować mnie jeszcze jakąś mapę okolicy? - to powiedziawszy, wsiadła na Dragona.

Awatar użytkownika
Jan Kmicic
Król
Posty: 517
Rejestracja: 03 maja 2016, 13:48
Lokalizacja: Wurstreich

Re: Do brzegu dobija...

Postautor: Jan Kmicic » 17 maja 2016, 21:53

Niestety, mapy nie posiadam przy sobie. Jednak chętnie służę pomocą i wyjaśnię co gdzie się znajduje, nie wiem tylko czego Waćpanna szukasz - powiedział Kmicic i żałował, że mapę Królestwa zostawił w swoim dworku na stole.

Awatar użytkownika
Inmaculada
Chimeryczna baba
Posty: 221
Rejestracja: 14 maja 2016, 22:17

Re: Do brzegu dobija...

Postautor: Inmaculada » 17 maja 2016, 22:19

Siedząc na swoim nowym koniu wyciągnęła znów miecz z pochwy. Tym razem, by podkreślić wagę zaraz wypowiedzianych słów - Ja, Inmaculada Nigrum, pierworodna córka Mauriciusa a nemus i Genevieve, alicubi, rodu Milites Competentis, przybywam tu, by stać w obronie niewinnych i nieskalanych dziewic obu płci! By dbać o morale i zapewnić bezpieczeństwo owym istotom! - w tym momencie przystopowała, by zaczerpnąć oddech - To jak? Którędy do Króla? - wyszczerzyła zęby próbując się uśmiechnąć.

Awatar użytkownika
Jan Kmicic
Król
Posty: 517
Rejestracja: 03 maja 2016, 13:48
Lokalizacja: Wurstreich

Re: Do brzegu dobija...

Postautor: Jan Kmicic » 17 maja 2016, 22:28

Na króla będzie trzeba jeszcze poczekać, ponieważ nie było koronacji - powiedział Kmicic, będąc pod wrażeniem pięknego miecza będącego w posiadaniu Inmaculady - Sadzę, że na dniach będziemy mieli już króla po koronacji. Lazarusa Vilandera, przyszłego króla można znaleźć w zamku Wurstreich lub w karczmie Złoty Sierp w Grillgerat, tam go ostatnio widziałem dzisiaj popołudniu będąc tam na piwie. Z resztą zapraszam serdecznie do karczmy, podają tam wspaniałe wursty i wyśmienite trunki. Można tam również odpocząć.

Awatar użytkownika
Inmaculada
Chimeryczna baba
Posty: 221
Rejestracja: 14 maja 2016, 22:17

Re: Do brzegu dobija...

Postautor: Inmaculada » 17 maja 2016, 22:42

Kmicicu! Nie mam mapy, więc jak tam trafię? Chcesz mnie zaprowadzić? A jaką mam gwarancję, że pojedziemy we właściwym kierunku? - Dziewico, o bogini! Inmaculada znów modląc się schowała miecz do pochwy. Ale trzymała dłoń na rękojeści, tak dla bezpieczeństwa. Dla jego zwiększenia wyjęła z tobołka kolejny falkon.

Awatar użytkownika
Jan Kmicic
Król
Posty: 517
Rejestracja: 03 maja 2016, 13:48
Lokalizacja: Wurstreich

Re: Do brzegu dobija...

Postautor: Jan Kmicic » 17 maja 2016, 22:50

Skoro nie masz mapy, to chyba będzie jedyne sensowne rozwiązanie. Pozwól, że podejdę szybko do dworku po drugiego ogiera i pojedziemy do zamku Kmicic mówiąc to czuł się jednak trochę niepewnie z powodu flakonu trzymanego w ręce przez Inmaculadę, zastanawiał się co też może się w nim znajdować. Jako iż nie jedno już widział na wojnie, nie bał się, chociaż całkiem spokojny też nie był, gdyż pierwszy raz w życiu było mu dane przebywać z tak tajemniczą niewiastą, o której niewiele widział - Daję Waćpannie słowo honoru oficera Armii Królewskiej, że cała i bezpieczna staniesz w Wurstreich. Proponuję zdjąć rękę z miecza i chwycić pewnie lejce, ponieważ Dragona czasem ciężko okiełznać, a nie chcielibyśmy żeby pierwsza podróż na nim skończyła się upadkiem, prawda?

Awatar użytkownika
Inmaculada
Chimeryczna baba
Posty: 221
Rejestracja: 14 maja 2016, 22:17

Re: Do brzegu dobija...

Postautor: Inmaculada » 17 maja 2016, 23:02

Wiem, nie jest Waćpan tym, który powinien tu być – rzekła mu – Słowo, Waćpan, dajesz? Najpierw proponujesz karczmę Złoty Sierp w Grillgerat, teraz zamek Wurstreich a wylądujemy, bogowie wiedzą, gdzie? Nie jestem taka łatwa i naiwna, jak Waćpan myśli! – oburzenie sięgało zenitu – Dragon nie będzie pierwszym ogierem, którego okiełznam. I ostrzegam Waćpana, by na za dużo sobie nie pozwalał! I swoje przykre docinki zachował dla swojej dziewki! Bo chyba czeka na Waćpana w chałupie wybranka? – zapytała podejrzliwie, świdrowała wzrokiem Kmicica.

Awatar użytkownika
Jan Kmicic
Król
Posty: 517
Rejestracja: 03 maja 2016, 13:48
Lokalizacja: Wurstreich

Re: Do brzegu dobija...

Postautor: Jan Kmicic » 17 maja 2016, 23:16

Proszę mi wybaczyć. Jednak chciałbym uzupełnić, iż na początku wspominałem, że Vilandera można spotkać w jednym i drugim miejscu. Jednakże skoro wypadło tak, że miałbym osobiście pokazać Waćpannie drogę to uznałem, że gdybym jako cel obrał Złotego Sierpa zostałbym opacznie zrozumiany, że chciałem zabrać tam waćpannę w celach towarzyskich. Stosowniej wedle mego uznania było zaprowadzić do zamku i tam wspólnie poczekać na przyszłego króla.
Kmicic spokojnie odpowiadał Inmaculadzie, czując przy tym pewien dyskomfort. Nigdy nie musiał tak się tłumaczyć Jeśli Panna woli możemy udać się do Sierpa. Dodam też, że zamek od Grillgerat oddalon jest jakieś 10 km w kierunku północnym, a więc z karczmy będzie już blisko do Wurstreichu.

Mieszkam sam, zatem nikt na mnie nie czeka, Waćpanno.

Awatar użytkownika
Inmaculada
Chimeryczna baba
Posty: 221
Rejestracja: 14 maja 2016, 22:17

Re: Do brzegu dobija...

Postautor: Inmaculada » 20 maja 2016, 13:57

- No, no. Toż to nic dziwnego, że w chałupie nikt nie czeka, skoroś, Kmicicu, taki niegramotny! A lećże po tego konia, bo korzenie zapuszczam! I powiedz no, tylko tak szczerze, gdzie prawdopodobieństwo znalezienia króla jest większe? Toż to mam go bronić przed niebezpieczeństwem a nie bawić się z nim w chowanego! Zapewne Waćpana kręcą takie frywolne sprawy, ja tam wolę konkrety. - Inmaculada chrząknęła. Znacząco chrząknęła. Gdy tak mówiła, do ust wleciała jej mucha i musiała mocno chrząknąć, coby się owa do gardła nie dostała - No, Kmicicu! Jeszcze tu stoisz? Cieknij po rumaka!


Wróć do „Porto de Pesca”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron