Do brzegu dobija...

Opustoszałe miasto portowe. Czasami zawita tu mały statek rybacki.

Moderator: Johan Calgari

Awatar użytkownika
Jan Kmicic
Król
Posty: 517
Rejestracja: 03 maja 2016, 13:48
Lokalizacja: Wurstreich

Re: Do brzegu dobija...

Postautor: Jan Kmicic » 20 maja 2016, 18:10

Kmicic szybko pobiegł do dworku i wrócił konno - Ach, co za kobieta - pomyślał - Lazarusa prędzej spotkamy w karczmie, więc tam się udamy. Póki nie ma korony na głowie częściej przebywa poza zamkiem, chociaż myślę, że po koronacji niewiele się zmieni, no chyba że w zamku powstanie jakaś knajpa albo zaczną podawać dobre trunki to pewnie nie będzie stamtąd wychodził. I w sumie nie dziwiłbym się, też bym tak zrobił - rozmarzył się Kmicic na myśl hektolitrów piwa we własnym domu - Książę Waldemar to musiał mieć dobrze, tyle piwa w piwniczce pod własnym domem -powiedział porucznik i postanowił, że musi odnaleźć legendarne piwa księcia Vilandera. Przecież jeżeli to prawda co powiadali ludzie na temat ilości złocistego trunku w podziemiach dworku, to nie możliwe żeby ktoś to wszystko wypił w czasie krótszym niż 150 lat!

Nagle Kmicic, który się ocknął po kolejnym chrząknięciu widocznie zirytowanej rozmyślaniami przewodnika Inmaculady przypomniał sobie o swoim zadaniu - Zatem w drogę! Proszę jechać za mną waćpanno!

Awatar użytkownika
Inmaculada
Chimeryczna baba
Posty: 221
Rejestracja: 14 maja 2016, 22:17

Re: Do brzegu dobija...

Postautor: Inmaculada » 20 maja 2016, 19:10

Inmaculada sama nie wierzyła w to, co właśnie usłyszała. To było... nieprawdopodobne wręcz! - Kmicicu, czyś Ty zgłupiał?! Toć to ja, Inmaculada Nigrum, pierworodna córka Mauriciusa a nemus i Genevieve, alicubi, rodu Milites Competentis, odkąd tu przybyłam mówię, że chcę się widzieć z królem a Ty mi teraz raczysz rzec, że król... właściwie królem nie jest?! - Bogowie, co teraz? Co teraz? Miałam bronić cnotliwego króla, okazuje się, że go nie ma, myślała - Kmicicu! Zabierz mnie do tej Karczmy. Napiłabym się piwa z pomarańczą. Może to rozjaśni mój umysł - widząc, że ów jegomość przyjął pozycję dość dziwną, mianowicie... był z przodu ze swym koniem, wybąknęła - Ładny masz tyłek, Kmicicu, ale wolę, byśmy jechali równolegle, hę?

Awatar użytkownika
Jan Kmicic
Król
Posty: 517
Rejestracja: 03 maja 2016, 13:48
Lokalizacja: Wurstreich

Re: Do brzegu dobija...

Postautor: Jan Kmicic » 20 maja 2016, 19:16

Wspominałem Waćpannie, że czekamy na koronację. Nie trzeba będzie długo czekać, mam nadzieję, a do tego czasu proponuję swoje towarzystwo. W porządku, jedźmy obok siebie, jak sobie waćpanna życzy - rzekł Kmicic lekko smutny, gdyż na wspomnienie o jego własnym tyłu zdał sobie sprawę, że to on wolałby jechać jako drugi i podziwiać piękne widoki... wszak droga do Grillgreat wiodła przez piękne łąki i lasy.

Awatar użytkownika
Inmaculada
Chimeryczna baba
Posty: 221
Rejestracja: 14 maja 2016, 22:17

Re: Do brzegu dobija...

Postautor: Inmaculada » 20 maja 2016, 19:25

Przez moment zastanawiała się nad propozycją Kmicica. W sumie... skoro ma bronić króla, a jego nie ma, a obok niej jest Kmicic, Kmicic proponuje swoje towarzystwo zamiast króla, więc może, może...

- Dobra, Kmicicu! Ja, Inmaculada Nigrum, pierworodna córka Mauriciusa a nemus i Genevieve, alicubi, rodu Milites Competentis, przybywająca tu, by stać w obronie niewinnych i nieskalanych dziewic obu płci! By dbać o morale i zapewnić bezpieczeństwo owym istotom! - donośnie krzyczała, może nawet głośniej, niż było to wskazane - Przysięgam na bogów, starych i nowych, zapewnić Ci to do czasu, w którym bogowie zwolnią mnie ze służby!

W tym momencie wyjęła coś z tobołka i już miała rzucić tym w Kmicica, gdy zorientowała się, że to sztylet - Wybacz, Waćpan - bąknęła, po czym włożyła rękę do tobołka ponownie, tym razem udało jej się znaleźć drewniane pudełko. Wysypała z niego proszek i podała Kmicicowi - Wciągnij nosem, Kmicicu! To zapewni Ci też boską opiekę, nie tylko moją!

Awatar użytkownika
Jan Kmicic
Król
Posty: 517
Rejestracja: 03 maja 2016, 13:48
Lokalizacja: Wurstreich

Re: Do brzegu dobija...

Postautor: Jan Kmicic » 20 maja 2016, 19:35

Kmicic pociągnął nosem. Początkowo zakręciło go, lecz następnie poczuł się błogo, jak za dawnych czasów, kiedy biegał w samej koszuli po polu dziadka przed żniwami i kłosy żyta miło smyrały go poniżej brzucha. Pojął, że bogowie faktycznie muszą go mieć w swojej opiece, a świat jest piękniejszy. O! Pierwszy raz widzę ten głaz. Jaki piękny! I ten śpiew ptaków w maju, identyczny jak przed wojną w Barwaldzie koło starego młyna kiedy chadzał wieczorami z dziewczętami z sąsiedztwa na długie spacery.

Droga Inmaculado, zapewne nie zabraknie Ci tu dziewic obu płci do obrony, tu nie gimnazjum. Czy mogę jeszcze poprosić o parę gramów tego cudownego proszku? - zapytał z lekką obawą, czy pierworodna córka Mauriciusa a nemus i Genecieve ponownie się nie pomyli i nie uraczy go sztyletem - Na Wursta! Jeno proszę, odłóż ten sztylet i nie wyciągaj go więcej w mojej obecności, bowiem nic w moim towarzystwie waćpannie nie grozi.

Awatar użytkownika
Inmaculada
Chimeryczna baba
Posty: 221
Rejestracja: 14 maja 2016, 22:17

Re: Do brzegu dobija...

Postautor: Inmaculada » 20 maja 2016, 21:54

- Na jakiego Wursta? Co to? Nie bluźnij! Dopiero zażyłeś proszek bogów a już ich gniewasz?! - Inmaculada była zgorszona - Jak mam Cię bronić, gdy sam podkładasz sobie kłody pod nogi?

Awatar użytkownika
Jan Kmicic
Król
Posty: 517
Rejestracja: 03 maja 2016, 13:48
Lokalizacja: Wurstreich

Re: Do brzegu dobija...

Postautor: Jan Kmicic » 20 maja 2016, 22:15

Muszę podkładać te kłody, żebyś miała mnie przed czym bronić :D

Awatar użytkownika
Inmaculada
Chimeryczna baba
Posty: 221
Rejestracja: 14 maja 2016, 22:17

Re: Do brzegu dobija...

Postautor: Inmaculada » 20 maja 2016, 22:55

Co wiesz o bogach? - zapytała.

Awatar użytkownika
Jan Kmicic
Król
Posty: 517
Rejestracja: 03 maja 2016, 13:48
Lokalizacja: Wurstreich

Re: Do brzegu dobija...

Postautor: Jan Kmicic » 20 maja 2016, 22:57

O bogach, których Waćpanna wyznaje nic nie wiem, nigdy o nich nie słyszałem odrzekł Kmicic

Awatar użytkownika
Inmaculada
Chimeryczna baba
Posty: 221
Rejestracja: 14 maja 2016, 22:17

Re: Do brzegu dobija...

Postautor: Inmaculada » 31 maja 2016, 18:41

A zatem, pamiętaj, Kmicicu. Przed Tobą najważniejsza lekcja. Przepowiednie bogów zawsze się sprawdzają i nie można ich uniknąć. Bo gdy przeciwstawiasz się bogom, pogniewać ich możesz - to mówiąc podrapała się po ramieniu. Chyba ugryzł ją jakiś komar.


Wróć do „Porto de Pesca”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron