Historia Królestwa Wurstlandii

Stara biblioteka. Zawiera zbiory z dawnej Wurstlandii, to co uchowało się przez lata.

Moderator: Ludwik Bourbon

Awatar użytkownika
Acivals Rodin
Mieszkaniec
Posty: 158
Rejestracja: 08 maja 2016, 0:04
Lokalizacja: Barwald

Historia Królestwa Wurstlandii

Postautor: Acivals Rodin » 16 maja 2016, 13:54

Podczas archizowania dziedzictwa wurstlandii, odpędzając pajęczyny i zdmuchując kurz ze starych piśmiennych zwojów,napotkałam kroniki spisane przez Elizabeth Stivens oraz Katrię Femme. Dzięki Bogini Airelle, zachowały się one znakomicie.
W kronikach, oprócz pradawnego języka naszych przodków, możemy podziwiać ręcznie wykonane malunki.
Landszaftów poniżej nie znajdziemy.

Mapy miasta Wurststadt


"Pierwsza mapa miasta Wurststadt została przedstawiona za czasów Jana Senerekima, pierwszego Gubernatora Guberni Wurststadzkiej. Istnieje jednak dużo niezgodności pomiędzy obiektami znajdującymi się w mieście, a tymi naniesionymi na mapie. Można więc wnioskować, że jest to mapa Wurststadt sprzed wielu laty. Wiele obiektów, które wtedy istniały na terenach miasta mogło zostać zniszczone przez ludy barbarzyńskie najeżdżające na Królestwo Wurstlandii lub jakiś żywioł - trudno powiedzieć ze względu na brak jakichkolwiek notatek. Również kolorystyka i precyzyjność mapy wskazuje na jej wiek, bowiem wcześniej liczono głównie na dane i informacje a nie na estetykę mapy.

Obrazek


1- Młyn wodny
2- Manufaktury
3- Koszary, place treningowe, stajnie (otoczone murem)
4- Wiatrak i młyn
5- Klasztor i jego posiadłości (otoczone murem)
6- Szkoła przykościelna
7- Budynek straży miejskiej (lub po prostu policji), wraz z wieżą więzienną (otoczone murem)
8- Uniwersytet oraz biblioteka
9- Klinika (z kanałem dostarczającym wodę)
10- Dzielnica Żydowska

Kolejna mapa, którą mamy okazję zobaczyć w archiwach jest bardzo młoda, bowiem została rozrysowana przed największym rozwojem miasta Wurststadt. Na niej widzimy już wiele podobnych cech i obiektów, które mamy okazje widywać na co dzień. Kanały wodne, które doprowadzały ją do pól i nawadniały je już dawno wyszły z użytku - kiedy wyschły, zostały zasypane, a granice miasta poszerzono"
Obrazek
(-) Acivals Rodin
ObrazekObrazek
Zważ to dusza moja,i zamknij drzwi swoich zmysłów, abyś mogła usłyszeć, co w tobie mówi twój Pan i Bóg.

Awatar użytkownika
Acivals Rodin
Mieszkaniec
Posty: 158
Rejestracja: 08 maja 2016, 0:04
Lokalizacja: Barwald

Re: Historia Królestwa Wurstlandii

Postautor: Acivals Rodin » 16 maja 2016, 21:05

Historia królestwa Wurstlandii
Autorzy: Elizabeth Stivens i Katria Femme
" Podczas kolejnej wyprawy w głąb piwnicy ratusza wurstlandzkiego wraz z panną Katrią Femme natknęłyśmy się na ciekawe znalezisko. Rozglądając się po komnacie gdzie znalazłyśmy skrzynię z legendami jedna z nas przypadkowo oparła się o ścianę otwierając tajemny pokój. Tam znajdowała się tajemna biblioteczka wurstlandczyków. W niej odkryłyśmy wiele zwojów papierów a także wiele pisanych ręcznie ksiąg. Były to księgi przedstawiające historię tego państwa od samego początku.
Udało nam się niektóre z nich odczytać, ale większość jest w bardzo opłakanym stanie i nie można nic wyczytać z tych ksiąg. Podejrzewamy, że niektóre z tych ksiąg zostały spisane przez zakonników którzy mieli tu niegdyś swój klasztor.
To co udało nam się przeczytać postanowiłyśmy spisać przedstawiając tym samym oficjalną historię Wurstladii.
Panujący niegdyś na tych ziemiach potężny i srogi dla swoich poddanych książę Wilhelm toczył wiele krwawych bitew oraz wojen niezważając na żadne konsekwencje. Przez jego nieroztropne panowanie straciliśmy wiele ziem będące niegdyś częścią potężnego imperium. Najbardziej nieroztropną rozpoczętą bitwą władcy była bitwa z Murynami. Muryni byli bardzo małym, lecz silnym królestwem zagarniając dla siebie bez problemu dostęp do morza Jodłowego – niegdyś głównego dostarczyciela pokarmu dla licznych wsi i miast królestwa Wurstlandii. Liczne okręty rybackie zostały stracone przez co w królestwie nastały bardzo ciężkie czasy. Panował głód, a ciągłe wojny wzmagały strach wśród mieszczan i chłopów. Wiele ludzi zginęło wtedy śmiercią głodową. Gospodarka królewska bardzo podupadła, a ludzie uciekali do krajów, w których mogło być im lepiej.
Wojsko bardzo było osłabione po licznych prowadzonych wojnach. Mimo to, książe Wilhelm nie zamierzał poprzestać na tej bitwie. Planował dalsze podboje odległych krajów, Wurstlandia była skazana na porażkę. Nastał okres wielkiego buntu. Wojsko wraz z ludnością zbuntowało się przeciwko księciu Wilhelmowi. Ten widząc w jakich jest tarapatach ukrywał się przez kilka dni w zamku. Został schwytany, a jego głowa po dzisiejsze czasy „zdobi” jedną z komnat pod królestwem.
Przez wiele lat Wurstlandia nie posiadała żadnego władcy. Po upływie równo 50 lat został wybrany nowy władca. W przeszłości szlachta została wymordowana. A więc nowy władca pochodził z mieszczan, a mianowany księciem przyjął sobie imię Jerzy. Książę Jerzy mimo wielu dobrych chęci i wrodzonej roztropności nie zdążył zdziałać wiele dla królestwa. W rok po jego wytypowaniu na władcę na Wurstlandię spadła śmiercionośna epidemia białej odry w której zginął dotychczas najlepszy władca.

Znów nastały czarne lata dla królestwa Wurstlandii. Handel się nie rozwijał, drogi handlowe prowadzące do królestwa były w strefie zagrożonej wojną. Ci, którzy przeżyli białą odrę głodowali i cierpieli katusze, ale tym samym dziękowali Bogu, że żyją.
I tutaj historia urywa się na wiele lat. Nie ma żadnych zapisków aż do czasu, kiedy po 176 latach Wurstlandia posiadała bardzo kontrowersyjnego władcę. Nie interesował się on bowiem gospodarką państwa, a jedynym zajęciem władcy było zwiększenie liczby populacji ludzi. Posiadał on dotychczas 10 żon, a z każdą z nich posiadał 7 dzieci. Kobiety były ukrywane w zamku, ponieważ bigamia była surowo zakazana na terenie królestwa. Kobietom dzieci zostały odebrane i „rozdzielane” dla ludzi we wsi. Królewski kaznodzieja udzielał tajemnych ślubów, a nawet odbierał porody. Nie jest jednak powiedziane w jaki sposób te kobiety były wybierane, a także kiedy i gdzie były brane śluby.
Podczas ceremonii zaślubin z panną Melanią deWust, jedna z żon króla uwolniła się biegnąc do pobliskiego miasta po pomoc. Król został wygnany z królestwa i nigdy więcej o nim nie słyszano.
Tron nie pozostał jednak pusty długo. Kuzyn księcia, Jerzy II okazał się być dobrym władcą. Skała po skale, cegła po cegle próbował odbudować Wurstlandię, zadbać o gospodarkę, wojsko, starał się pomagać mieszczanom, wspomagać królestwo na tyle ile potrafił. Przyniosło to oczekiwane rezultaty wkrótce, choć tylko przejściowo.
Strudzony wędrówką zakon Cysterski przejeżdżał przez ziemie Wurstlandzkie. W zamian za okazaną życzliwość bracia zadeklarowali swą pomoc dla Wurstlandczyków pomagając w odbudowie miasta, na wzgórzu Wursta wznieśli swój klasztor, gdzie przechowywali swój skarb. Wiadomość o domniemanym ogromnym majątku posiadanym przez zakonników szybko się rozeszła. Wrogie królestwa zgotowały najazd na Wurstlandię. Cystersi słysząc, że wrogowie chcą odebrać im skarb ukryli go dokładnie w podziemiach klasztoru, którego korytarze podziemne są niczym labirynty, zawiłe na kilkaset metrów.
:Schwytano zakonników i grożono śmiercią by oddali swój majątek. Żaden z nich nawet nie drgnął.
Brat Matthew, który nigdy nie rozstawał się z Biblią został posądzony o czarną magię, choć prawdopodobnie była to tylko wymówka - spalono go na stosie.
Brat Klis oraz Walery zostali utopieni. Ośmiu innych zostało zatorturowanych na śmierć. Co zaś stało się z 12 zakonnikiem – nikt nie wie do dziś. Podejrzewa się, że został uprowadzony, bo jak głosi legenda „12 duchów zakonników strzeże skarbu po dziś dzień…”
Klasztor, jak można zobaczyć także na odnalezionej fotografii został zburzony.
Obrazek
Jeszcze wiele lat próbowano odszukiwać skarbu, ale bez żadnego skutku.
Zapiski w księdze na tym się urywają.
Przy fotografii był także na odwrocie napis mówiący „to dopiero początek” cokolwiek to może oznaczać. Napisane w języku hebrajskim, greckim i arabskim.
Obrazek
(-) Acivals Rodin
ObrazekObrazek
Zważ to dusza moja,i zamknij drzwi swoich zmysłów, abyś mogła usłyszeć, co w tobie mówi twój Pan i Bóg.

Awatar użytkownika
Acivals Rodin
Mieszkaniec
Posty: 158
Rejestracja: 08 maja 2016, 0:04
Lokalizacja: Barwald

Re: Historia Królestwa Wurstlandii

Postautor: Acivals Rodin » 31 maja 2016, 20:55

" Hopeless Kingdom - pradziadek Królestwa Wursrtlandii
Grupa osób tworząca Królestwo Wurstlandii swój pomysł na mikronację miała już od dawna. Można powiedzieć, że Wurstlandia powstawała etapami. Dzisiaj przedstawiamy pierwszy pomysł, który nie został wprowadzony całkowicie w życie. Dla większości z Was te zdjęcia będą widoczne po raz pierwszy, bowiem pomysł ten nigdy nie ujrzał światła dziennego.

Pierwsza próba tworzenia mikronacji została podjęta już w sierpniu 2009r. Jak się później okazało, próba ta zakończyła się fiaskiem. Jednakże wiele rzeczy z Hopeless Kingdom (tak nazywało się to państwo) zostało wykorzystanych podczas drugiego podejścia do stworzenia prawdziwej mikronacji.

Pierwszym Królem nie miał zostać Markus Vilander, ale Louis Vilander, którego żoną (Królową) była Ignis Famme-Vilander, która w późniejszym Krolestwie Wurstlandii zamieszkała jako Katria Famme. Jakie więc były przyczyny zrezygnowania z pomysłu? Jak się okazuje, jednym z ważniejszych powodów był strona główna, która nie spełniła oczekiwań samych twórców. Drugim ważnym powodem była pasywna postawa ówczesnego Monarchy.

Teraz czas na ukazanie niektórych fragmentów strony Królestwa Wurstlandii.
Jedną z części starej strony głównej, która została lekko zmieniona jest sam baner, na którym wtedy widniała nazwa Hopeless Kingdom, teraz Królestwo Wurstlandii.

Obrazek

Kiedy było budowane państwo HK głównym miejscem do komunikacji na terenach Królestwa była Karczma. Aktualnie Karczma również istnieje, ale w niej aktywność jest mniejsza, za to forum tętni życiem, kiedy w starszej wersji forum w ogóle nie było.

Obrazek

Każdy z mieszkańców posiadał swoje dane. Numer mieszkańca i identyfikator, a pod nimi znajdowała się data zamieszkania na ziemiach Hopeless Kingdom. Dalej można było znaleźć Imię i Nazwisko a także przydomek mieszkańca. Możemy również dowiedzieć się o pozycji społecznej i zawodzie danego mieszkańca.

Obrazek



Zarówno Król Louis Vilander jak i jego żona, Królowa Katria Famme-Vilander w swoich insygniach posiadali korony, które również można było zobaczyć na stronie głównej Hopeless Kingdom.

Korona Króla:

Obrazek
Korona Królowej:
Obrazek

I to byłoby na tyle informacji dotyczących, hmmm… pradziadka Królestwa Wurstlandii. Projekt ten był pierwszym krokiem do budowy aktualnego Królestwa. Chociaż kilka cech jest podobnych, na pewno każdy podzieli moje zdanie, że Wurstlandia jest innym, piękniejszym państwem niż to było planowane ponad półtora roku temu. "
(-) Acivals Rodin
ObrazekObrazek
Zważ to dusza moja,i zamknij drzwi swoich zmysłów, abyś mogła usłyszeć, co w tobie mówi twój Pan i Bóg.

Awatar użytkownika
Acivals Rodin
Mieszkaniec
Posty: 158
Rejestracja: 08 maja 2016, 0:04
Lokalizacja: Barwald

Re: Historia Królestwa Wurstlandii

Postautor: Acivals Rodin » 31 maja 2016, 22:14

"Historia pieczęci Guberni Wurststadzkiej
Ogłaszając konkurs na stworzenie pieczęci Guberni Wurststadzkiej pisałem o kartce jaka została zniszczona:
Cytat:
Niedawno szukając starego rumu w piwnicy ratuszu natknąłem się na pewną kartę, która najprawdopodobniej opisywała wygład pieczęci Guberni Wurststadzkiej, niestety przez moją nieostrożność wpadła ona w ogień rozpalonego kominka w salonie ratuszu. Pewnie niewielka byłabyo strata gdybym odnalazł pieczęć, jednak me poszukiwania nie przyniosły rezultatu. Pamiętam tylko fragment treści zawartej na karcie: "...pieczęć ogromna, a na niej rycerz, piękny ma płatnerz, dwa nagie miecze, hełm z błyszczącej stali a pod nim tarcza z koroną na głowie..."
Długo rozmyślałem nad treścią i nad znaczeniem tych słow. Jak tarcza może mieć koronę na głowie? Wtem właśnie owa kartka wypadła mi z rąk i wpadła w ogień... chciałem ją ratować, ale nie udało mi się. I wtedy olśnienie! Patrzę na ścianę a na niej herb miasta naszego, tam w tarczy rycerz, dwa przeszywające tarczę miecze, a nad herbem korona. Wzór herbu jak tarcza, toż to na pieczęci herb nasz widniał cały, a tą pieczęcią dawni przodkowie dokumenty podbijali.


Myśl jednak o tym, ze straciliśmy ważny dokument nie pozwalała mi zasnąć, więc nocami penetrowałem piwnice ratusza w poszukiwaniu czegokolwiek na temat owej pieczęci. Przeszukując starą skrzynię ponownie natknąłem się na kawałek papieru. Być może była to dalsza część tamtego kawałka. Na niej kolejne fakty dotyczące pieczęci.
Cytat:
Pieczęć ta znakiem bywa dla wielu, kto spojrzy wie już to Wurststadt wydało. Skłonić swą głowę na znak wierności zapisów wypadało. A władał pieczęcią pan znakomity, on wielki, my mali. On wspaniały, kierował on nami jak pasterz owcami, budował nasz gród wielki i wspaniały. Gdy on już odchodził ku wiecznej ciemności, inny pan wielki przyjmował tu gości. Zaproszenia wszystkie pieczęcią znaczone, a może i przez nią znalazł on swą żonę. Tu bale, tańce i śpiewy, ale i o prawie zapomnieć nie było potrzeby. Ten pacnął tamtego, bo się należało, wyrok wydany: Chłosta mu się należy! Papier podbity na znak prawości.


Zapis ten wydaje się być zrozumiały. Panem znakomitym i pasterzem wydaje się być Gubernator lub po prostu zarządca grodu. Wieczna ciemność to na pewno śmierć, która przychodziła, a na miejsce starego Gubernatora przychodził nowy.
Aby jeszcze lepiej zrozumieć historię należy zauważyć, że najprawdopodobniej urząd Gubernatora sprawowało się dożywotnio. Kiedy Gubernator był odwoływany to za zaniedbanie swych obowiązków lub bardzo złe ich sprawowanie, a rozwścieczony władca skazywał na śmierć nieszczęśnika. Dopiero po jego śmierci powoływany był następca.
Dalej możemy czytać o tym, kiedy podbijano i co podbijano właśnie tą pieczęcią. Czyli zaproszenia na bale i akty prawne i wyroki zapadające w danej sprawie.

Karta jest rozerwana co może świadczyć o dalszej jej części, ale na razie nic nowego nie znalazłem.
"
(-) Acivals Rodin
ObrazekObrazek
Zważ to dusza moja,i zamknij drzwi swoich zmysłów, abyś mogła usłyszeć, co w tobie mówi twój Pan i Bóg.

Awatar użytkownika
Dorian Luther
Mieszkaniec
Posty: 432
Rejestracja: 03 maja 2016, 11:34
Lokalizacja: Hestia

Re: Historia Królestwa Wurstlandii

Postautor: Dorian Luther » 07 mar 2017, 14:11

stara biblioteka.jpg
Ciężko było rozpoznać czy zaczyna się tu ogród czy to wciąż budynek. Wkroczył do dawno zapomnianej części biblioteki, znacząco dotkniętej upływem czasu bądź zdewastowanej w wyniku wojen. Szukał miejsca w którym mógł się wyciszyć, a za młodu zawsze chodził w tym celu do książnicy. Przechadzał się mijając regały i drzewa, oglądając przy tym stare woluminy. Niestety nie każda książka dawała się tu przeczytać, niektóre nawet rozsypywały się kiedy tylko dotknął ich brzeg. Spacerował więc po tej części budynku, a drogę oświetlały mu promienie słońca, zaglądające tu przez dziury w dachu, aż natrafił na niecodzienny widok:
pisarz.jpeg
"Któż by poświęcał swe życie, aby aż do jego schyłku spisywać powieść?" - zastanawiał się. Trup zastygnięty był nad wielką księgą, której niestety nie sposób było wydostać z jego dłoni, nie naruszając przy tym szkieletu. Przewertował więc delikatnie kilka stronic, stwierdzając że to raczej jedna z religijnych ksiąg. Tym bardziej nie mógł pojąć takiego poświęcenia dla wiary w zabobony, ale uszanował wolę zmarłego pozostawiając go na wieki piszącego. Kiedy już zrezygnowany miał wracać do wyjścia, nagle jedna z ksiąg wypadła z regału z wielkim hukiem. Obejrzał się za odgłosem uderzenia, a wzrok jego przykuła czerwona okładka z pobłyskującymi literami. Podszedł do miejsca gdzie leżała księga, podjął ją, przewertował kilka stron po czym uznał, że będzie ona bardzo przydatną pozycją.
Pożegnał trupa, po czym wybył z tej części biblioteki.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


Wróć do „Biblioteka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron